Uchwyty kablowe i obejmy
19 października 2009
Podobno budownictwo przeżywa rozkwit. Brak jest mieszkań, ludzie są gotowi zapłacić każdą cenę za własne mieszkanie i w efekcie firmy budownicze zarabiają krocie. Kosztem kieszeni swoich klientów rzecz jasna. Taki są wady obecnej sytuacji na rynku. Plusem natomiast jest gwałtowny rozwój samej branży. Skoro klient ma słono zapłacić za usługę, chce, by ta była na najwyższym poziomie. Jak to się mówi jak szaleć, to szaleć. Wszystko ma być dopięte na ostatni guzik, i dokładnie takie, jakie zostało zamówione. Stąd duża specjalizacja sklepów z artykułami budowlanymi. Szyld z napisem: kanały podłogowe, obejmy kablowe, uchwyty metalowe nikogo już nie dziwią. Właściciel dokładnie zaznacza co znajdziemy w środku - i słusznie. Nawet w wielkich hipermarketach, reklamujących się u nas znajdziesz wszystko na miejscu, w jednym miejscu materiały są starannie posegregowane. Kanały podłogowe mają swoje własne miejsce, obejmy kablowe będą w innym miejscu niż uchwyty metalowe. Ale wszystko się znajdzie. To czy wybierze się jeden gigantyczny skład czy wędrówkę po kilku mniejszych wyspecjalizowanych sklepach zależy już od czasu, cierpliwości i pieniędzy którymi dysponujemy. Nie przypomina to na szczęście w najmniejszym nawet stopniu budowy i gorączkowego szukania potrzebnych materiałów, które były codziennością w czasach PRL. Rodzice opowiadają czasem, jak musieli kłócić się i z robotnikami i z urzędnikami o dodatkowe ocieplenie ścian, bo w tamtych czasach po prostu się tak nie robiło. Mama patrzy czasem na te wszystkie uchwyty metalowe, kanały podłogowe i obejmy kablowe i nie może się nadziwić, ze takie to teraz wszystko łatwo dostępne. Wystarczy wejść do sklepu i kupić. Choć oczywiście teraz trzeba wiedzieć co kupić. Dawniej nie było wyboru, brało się to co było, i było się zadowolonym, że w ogóle coś się znalazło. Teraz jest tyle marek, tyle odmian i stylów, że do sklepu powinno się iść z majstrem, a przynajmniej z kimś, kto się na tym wszystkim trochę zna.