Chat o firmach

Chat o firmach
Na tej stronie znajdziecie oferty, opinie produktów oraz usług różnych ciekawych - a przede wszystkim sprawdzonych przez nas - firm!

Pragniemy podzielić się informacjami zarówno dobrymi i złymi o firmach.

Kserokopiarki

21 maja 2008

Szukałam ostatnio jakiejś porządnej, ale w miarę taniej kopiarki. Oczywiście swoje poszukiwania zaczęłam od przeglądania sklepów internetowych i aukcji, interesowały mnie także używane kserokopiarki, byle by były w miarę nowe i w doskonałym stanie technicznym. Kiedy wpisałam w wyszukiwarkę internetową hasła: kopiarki używane, kserokopiarki, kopiarki, pojawiło mi się naprawdę mnóstwo wyników wyszukiwania. Byłam szczerze mówiąc zaskoczona taką ilością ofert, jeśli chodzi o kserokopiarki, w tym również te używane kopiarki. Wobec takiej ilości wyników miałam nie lada dylemat, którą kopiarkę ostatecznie wybrać. A znalazłam naprawdę mnóstwo ciekawych i w doskonałym stanie egzemplarzy, które na dodatek były wystawione po bardzo atrakcyjnych cenach, były to kopiarki zarówno nowe jak i kopiarki używane. Pomyślałam, że skoro mogę kupić nową kserokopiarkę za niewiele więcej niż używaną, to wolę zainwestować te parę groszy więcej i mieć zupełnie nowy sprzęt. Różnica cenowa była naprawdę niewielka, na przykład na jedne z aukcji internetowych znalazłam używane kopiarki, za które właściciel życzył sobie taką samą kwotę, jaką proponował jeden ze sklepów internetowych mający w ofercie zupełnie nowe kserokopiarki i to naprawdę dobrych marek. Właściwie to była już zdecydowana, że zakupię nową kopiarkę właśnie w sklepie internetowym, tak szczerze mówiąc, to do aukcji internetowych, gdzie czasami można kupić bardzo ciekawe rzeczy czy wyglądający na bardzo dobry – sprzęt, nie mam zaufania. Za dużo się nasłuchałam od znajomych o oszustwach ze strony nieuczciwych uczestników, albo o żartach polegających na tym, że ktoś wystawia na aukcję przedmiot, którego tak naprawdę nie posiada, a kiedy znajdzie się chętny kupiec i wpłaci pieniądze na konto, po takim użytkowniku nie zostaje śladu. Miałam taki realny przykład wśród moich bliskich znajomych, trzeba przyznać, że był to wyjątkowo perfidny żart, a raczej oszustwo ze strony sprzedającego, który wystawił na aukcji fantastyczny telefon komórkowy. Koleżanka skusiła się na niego i twardo licytowała aukcję. Kiedy ją wygrała była bardzo szczęśliwa, wpłaciła pieniądze na konto sprzedającego i po tygodniu dostała paczkę, tylko, że zamiast telefonu znalazła w niej same pozwijane gazety. Nie wiedziała czy ma się śmiać czy płakać. Dlatego jestem bardzo nieufna i wolę zrobić zakupy, jeśli chodzi o kopiarki w znanym sklepie internetowym.

Brak komentarzy »

brak komentarzy.

śledź komentarze przez RSS Adres trackback

Napisz komentarz

Muszisz być zalogowany aby komentować.