Klimatyzacja - Poznań
26 września 2008Upał przesiewa się przez chmury jak gorący piasek. W rozgrzanym asfalcie grzęzną szpilki. Faluje delikatnie gorące powietrze nisko nad ziemią, na wysokości kostek. Dzieci nie mają siły biegać po osiedlu. Ssą z przejęciem kolorowe lody. Panie w kusych kreacjach przemykają obok znudzonych mężczyzn w szortach. Poznań żuje lipcowe lato. Jest taka temperatura na dworze jakby przestała działać klimatyzacja. Poznań się zepsuł. Zepsuło się powietrze i niebo. Nie działa chłodzenie, wentylacja. Poznań mruży oczy w pełnym słońcu. Kot usiłuje zdjąć z siebie futro z marnym skutkiem. A zatem czas zasiąść do pisania. Temat bardzo na temat, temat bardzo na czasie, temat jak dylemat. Klimatyzacja Poznań, wentylacja Poznań, balustrady Poznań. W zasadzie to ostatnie wyrażenie jest dość luźno logicznie powiązane z poprzednimi. To znaczy co? Jak nie działa ci klimatyzacja rzuć się z balustrady? Nie czas na dumania. Trzeba pisać. Stawać na palcach. Ścigać się ze słabością intelektualną, omdlewającą w upale. Czas zaciągnąć się samemu za ucho i usadzić przy biurku. A zatem: klimatyzacja Poznań. Przydatna zarówno w urzędach jak i w mieszkaniach. Niestety zwłaszcza w przestrzeni prywatnej szalenie rzadko dostępna. Wentylacja Poznań to towar deficytowy, na który liczyć mogą raczej panie w sklepach, w centrach handlowych. Balustrady Poznań za to ma w większej ilości. Są całkiem ładne rzeźbione w niektórych dzielnicach miasta. Zresztą miasto chłodzi się właśnie wylegając na balkony, tam montując duże parasole, przemyślne konstrukcje z ręczników, prześcieradeł i innych. Poznaniacy palą w zwolnionym tempie papierosy w oknach, w samych majtkach stają w drzwiach balkonowych inhalując się ciężkim od gorąca powietrzem. Ci co mają więcej sił jadą pod Poznań nad wodę, by tam leżąc tłocznie nad jakimś jeziorem, zażywać wypoczynku i rozsmakowywać się w lipcu. Świat stopniały w wysokich temperaturach wydaje się być mniej realny. Dużo łatwiej wyśnić sobie wtedy fatamorgany. Zatracić ostrość widzenia, myślenia… Tak czy inaczej, kiedy krok nam robi się chwiejny, a aura uderza do głowy, zawsze można oprzeć się o balustrady. Poznań ma ich pod dostatkiem.